Polish (Poland)
Ze względów technicznych wprowadzamy konieczność logowania dla anonimowego pisania postów:
użytkownik: gosc
hasło: niziny

Sokołowsko w literaturze

Sokołowsko w literaturze

Podobno Gerhard Hauptmann przebywał w Sokołowsku w 1927 roku. W swojej autobiografii z lat młodości pisze, że jego wuj Alfred był w Gorbersdorfie leśniczym. Przyjeżdżali na kuligu ze Szczawna-Zdroju czasami, a ojciec Gerharda na polowanie.
Po Fantomie z 1922, pomiędzy lutym i kwietniem 1927 Hauptmann napisał powieść Wanda, pierwotnie zatytułowana Demon. Pojawia się w niej wątek częsty w twórczości Hauptmanna, zwłaszcza od czasu poznania Idy Orloff: młoda kobieta o twarzy anioła i sercu prostytutki. W powieści Wanda autor ukazuje Gorbersdorf jako krainę sielankową, mieszkańcy żyją w zgodzie z naturą. Główny bohater przybywa, aby dojść do porozumienia z sobą samym po burzliwych przejściach. Polecam tę powieść, kilka cytatów związanych z Sokołowskiem:

Wanda, Gerhard Hauptmann, Dzieła tom 4, Wrocław 1997

Jadę teraz do starego przyjaciela, leśniczego, mieszkającego w Sokołowsku; to ta miejscowość, w której, jak wiesz, umieściłem moją matkę. Odwiedź mnie tam...

Willi, mój ty najdroższy, nie ma to jak homeopatia. Nux vomica, aconitum działa jak czar. Płuco mam już czyste. W tutejszym wielkim sanatorium zbadano mnie dokładnie. Moja matka czuje się dobrze. Mieszka u pewnej uroczej starszej damy, która ma chorą córkę. Żyją razem jak turkawki. Pomaga trochę w domu, moja matka nie może się bez tego obejść. Wiesz, tu jest tak, iż wcale nie chce mi się stąd ruszać. Mój przyjaciel, Adolf Ronke, leśniczy, u którego mieszkam, nauczył mnie zbierać zioła.

Przede wszystkim chciałbym zbierać rośliny...Cudowne są krokusy, sasanki, wszystkie te małe roślinki górskie, łąkowe i te, co rosną na bagnach ! Tak, cudowne !...

Mieke nie była jakąś tam pierwszą lepszą. Odziedziczyła wielką siłę  i inteligencję po ojcu, któego broda i głowa przypominały Paulowi autoportret Tycjana. Z każdym dniem była bardziej dorosła i dojrzała. Miała głęboki głos, silny uścisk ręki, pachniała igliwiem i korą, mchem i poszyciem leśnym, pierwiosnkami, śnieżyczkami i trawą....Ojciec polegał w zupełności na Mike i dawał jej wolną rękę. Nie niepokoiło go wcale, gdy czasami dopiero o pierwszej w nocy wracała z borów Bocianiej Góry albo zrywała się o trzeciej nad ranem, by podchodzić jelenie albo ustrzelić kozła. Z upodobaniem przebywała godzinami samiuteńka w lesie, szczególnie nocą.

Na zewnątrz królowała natura, był wciśnięty w wąską polanę z bujnymi, ukwieconymi łąkami, z niewinnie szumiącymi potokami i strumykami, którymi płynęła najczystsza słodka woda, jaką kiedykolwiek udało mu się ujrzeć. Tu właśnie, jako członek leśnej osady ludzkiej, sam stał się cząstką natury. Był jak drzewo, obdarzone swobodą poruszania się. Świerki, trawy, kwiaty przemawiały doń jak nigdy przedtem. Odczuwał satysfakcję, ba, szczęśliwość, z racji powrotu po długiej nieobecności. Nareszcie było się na właściwym miejscu. Dotychczas bywało się wszędzie tam, gdzie było się obcym. Szczuty i wabiony, wdrapywał się mozolnie, staczał się, pocił się podczas wspinaczki, spadając, o mało nie połamał sobie nóg. Wszystko było złudzeniem. Teraz jednak był nareszcie w domu.

Tu więc łączyły się dal z bliskością, duchowe bogactwo z naturalną swobodą ruchu i zakorzenieniem. Jak bardzo prawdziwie, jak blisko ziemi matki, jak daleko od wszelkiej sztuczności, pustych pozorów i fałszu żyli tutejsi ludzie ! Ileż prawdziwej i głębokiej wiedzy tkwiło w prostej sile i zdrowiu tego domu...

Większość dochodów miała teraz być przeznaczona na zakup małej zagrody, którą już sobie upatrzył, i to tu, w Sokołowsku, gdzie przez okrągły rok obcuje się z ludźmi z miasta, lekarzami i gośćmi sanatoriów. Pracownię zbudowałby w środku sadu. Potem mógłby już poślubić dziecko natury, Marię Ronke. On miałby swoje studio, ona swoje ukochane małe gospodarstwo. Nie będzie przyjmował nowych zamówień, a jeśli już, to takie, które mogłyby być zrealizowane w Sokołowsku. Będzie pracował wyłącznie dla przyjemności. Za wygodniejszy sposób zdobywania pieniędzy uznał portretowanie bogatych ludzi, jakich zwykle nie brak w sanatoriach.

   smile

albert
Cepr z wyżyn
ranks
useravatar
Offline
26 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

Nie mylisz fikcji literackiej z dokumentem historycznym? G.Hauptmann od 1901 mieszkał ze swoją późniejszą żoną Margarete Marschall w Jagniątkowie. Twierdzi się że jakiś czas tu przebywał i może być to prawdą. Ale plany żeby tu osiąść na stałe, to już jest nadinterpretacja.

Guest
Gość
useravatar
Offline
Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

Guest napisał:

Nie mylisz fikcji literackiej z dokumentem historycznym? G.Hauptmann od 1901 mieszkał ze swoją późniejszą żoną Margarete Marschall w Jagniątkowie. Twierdzi się że jakiś czas tu przebywał i może być to prawdą. Ale plany żeby tu osiąść na stałe, to już jest nadinterpretacja.

Ależ jak najbardziej powieść Wanda jest fikcją literacką.  smile To nie Hauptmann chce się osiedlić w Gorbersdorfie, lecz bohater jego powieści, Paul Haake, rzeźbiarz. Swoją drogą, Hauptmann był bardzo zainteresowany rzeźbiarstwem w młodości, uczył się tej sztuki. Hauptmann bywał w Sokołowsku, ale nigdy w nim nie mieszkał. Mieszkał od 1901 na przemian w Berlinie, Jagniątkowie i na wyspie Hiddensee. Zastanawia mnie, może ktoś posiada taką wiedzę, czy napisał Wandę właśnie w Sokołowsku w 1927, w trakcie pobytu w owej chacie na której znajduje się jedna z tabliczek ścieżki historycznej z informacją o Hauptmannie ?

Niemniej kto wie ? Hauptmann był najbardziej znanym przedstawicielem niemieckiego naturalizmu w literaturze. Być może powyższe cytaty z Wandy w jakiś sposób odzwierciedlają to jak widział tę miejscowość i mieszkańców ? Dolinę Sokołowską z jej bujną, dziką przyrodą. Tak, czy inaczej w tej powieści przedstawia oczami Haake Gorbersdorf jako krainę sielankową której mieszkańcy żyją pełnią życia w bliskości natury, głębocy i jednocześnie pełni prostoty. Szczególnym uosobieniem tych cech jest młoda Mieke w której kocha się ze wzajemnością Paul Haake.

albert
Cepr z wyżyn
ranks
useravatar
Offline
26 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

Ceprze, ty interesujesz się więcej literaturą czy historią Sokołowska?
1)Podaj mi źródło lub linka do tej autobiografii Hauptmanna. To może być pomocne do innego tematu. Podejrzewam od dawna że Forsthaus należał wcześniej do Fürstensteiner. Może będzie tam coś więcej na ten temat.
2) Czy w "Wandzie" jest napisane dosłownie "Görbersdorf", czy krytycy literaccy odkryli że to jest Görbersdorf ?
3) Nie ma żadnych dowodów na to że Hautmann przebywał w 1927 w Görbersdorf i tutaj pisał swoją powieść. Ta wiadomość, którą ktoś puścił w świat, jest wytworem fantazji.
Co do tematu Görbersdorf w literaturze to najwięcej można znaleźć u Brehmera. Ale to jest literatura quasi-medyczna. Gotschallk pisze też krótko, opisując Marię Colomb z czasu jego pierwszego pobytu w 1851.H. Seidler opisuje swój pobyt w Görbersdorf w powieści biograficznej "Von Perlin nach Berlin" oraz bardzo poetyczną scenę w "Das alte Haus".T. Fontane też coś pisał ale nie pamiętam w którym tytule.
Pozdrawiam
R.Szumielewicz

Guest
Gość
useravatar
Offline
Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

Guest napisał:

interesujesz się więcej literaturą czy historią Sokołowska?
R.Szumielewicz

Interesuje mnie historia Sokołowska, w tym odniesienia literackie do Sokołowska. Hauptmann napisał autobiografię pt: " Przygoda mojej młodości" tom 5 wydania Dzieł Hauptmanna z 1997 jak wyżej. O Sokołowsku jest tam kilka zdań, więcej o Szczawnie Zdroju, Wałbrzychu, Szczawienku. Polecam, ciekawie się czyta. Powieść Wanda znajduje się w tomie 4 Dzieł. Nadal do kupienia.

Powyższe cytaty z Wandy odnoszą się bezwarunkowo do Sokołowska. Jolanta Szafarz, tłumaczka powieści, filolog germański, pisze wprost "Sokołowsko", czyli tłumaczy Gorbersdorf. Niemniej z samego opisu, wzmianki o Bocianiej Górze (Stożek Wlk)  itp bez trudu można potwierdzić, że chodzi o tę miejscowość. Proszę przeczytać jeszcze raz powyższe cytaty.

Co do pobytu Hauptmanna nie czytałem jeszcze jego dzienników. Być może tam znajdzie się odpowiedź.

Dzięki za bibliografię dotyczącą Sokołowska. Mogę dodać Olgę Tokarczuk. Mianowicie niegdyś w wywiadzie, bodajże dla Tygodnika Wałbrzyskiego, Tokarczuk wspominała, że chciałaby napisać powieść o Sokołowsku, chociażby po to, aby nadać tej znamienitej miejscowości rozgłos, co pomogłoby jej powstać z upadku. O ile wiem, nie napisała do tej pory takiej powieści, natomiast napisała krótkie opowiadanie o Sokołowsku. Niejaki Wojnicz przybywa do Gorbersdorfu na leczenie...

Tokarczuk Olga, Goerbersdorf [w:] „Odra”, nr 557 (5/2008), Wrocław

pozdrawiam

albert
Cepr z wyżyn
ranks
useravatar
Offline
26 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

"Co do pobytu Hauptmanna nie czytałem jeszcze jego dzienników. Być może tam znajdzie się odpowiedź."

G.Hauptmann który ma domicil w Jagniątkowie, drugi na wyspie na Bałtyku, trzeci w Berlinie-przyjeżdża do Sokołowska. Zamieszkuje w budynku w którym hałasują dzieci w przedszkolu, obok chore dzieci na TBC a on pisze w spokoju powieść. Laureat Nagrody Nobla przebywa w Görbersdorf a nikt z mieszkańców nie może sobie przypomnieć jego obecności. Wierzysz w to? Ja, nie.
Domyślam się że o tym wujku leśniczym jest w tej "Przygodzie.."

Guest
Gość
useravatar
Offline
Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

[post techniczny - niezalogowany użytkownik]

--
Marcin Fila
przewodnik sudecki
Sokołowsko

Marcin
przewodnik sudecki
Gazda nad Gazdami
ranks
useravatar
Offline
48 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

Guest napisał:


G.Hauptmann który ma domicil w Jagniątkowie, drugi na wyspie na Bałtyku, trzeci w Berlinie-przyjeżdża do Sokołowska. Zamieszkuje w budynku w którym hałasują dzieci w przedszkolu, obok chore dzieci na TBC a on pisze w spokoju powieść. Laureat Nagrody Nobla przebywa w Görbersdorf a nikt z mieszkańców nie może sobie przypomnieć jego obecności. Wierzysz w to? Ja, nie.
Domyślam się że o tym wujku leśniczym jest w tej "Przygodzie.."

Tak, w Przygodzie mojej młodości.
Hauptmann napisał Wandę dość szybko, luty-kwiecień 1927, aby podreperować swój budżet. Jako Demon powieść była drukowana w odcinkach w czasopiśmie i nie jest ceniona wysoko przez krytyków. Uznano ją oczywiście za skandalizującą.
Czy wierzę ? Odpowiem, że po prostu nie wiem, gdzie ją napisał, zatem pytam. Może istnieją okoliczności, które nie są nam znane i możliwe było napisanie jej w Sokołowsku ? Myślę, że istnieje gdzieś taka informacja. Życie Hauptmanna, zwłaszcza w literaturze niemieckojęzycznej, jest silnie prześwietlone.

albert
Cepr z wyżyn
ranks
useravatar
Offline
26 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

Napisałeś "podobno" więc skądś to "podobno" wziąłeś. Przyjrzyj się temu "podobno" czy to jest poważne źródło.

Guest
Gość
useravatar
Offline
Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Re: Sokołowsko w literaturze

[post techniczny - niezalogowany użytkownik]

--
Marcin Fila
przewodnik sudecki
Sokołowsko

Marcin
przewodnik sudecki
Gazda nad Gazdami
ranks
useravatar
Offline
48 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Anonimowe pisanie po zalogowaniu: login: gosc, haslo: niziny

Informacje forum


Legenda Forum:

 Wątek
 Nowy
 Zamknięty
 Przyklejony
 Aktywny
 Nowy/Aktywny
 Nowy/Zamknięty
 Nowy przyklejony
 Zamknięty/Aktywny
 Aktywny/Przyklejony
 Przyklejony / Zamknięty
 Przyklejony/Aktywny/Zamknięty